Pierwszy wpisik, a ja znów nie wiem jak zacząć...
Blog ma za zadanie spełnić oczekiwania tych wszystkich, którzy chcą dostawać maile z informacjami, co robimy w Wietnamie, tych, którzy chcą otrzymywać zdjęcia z wyprawy i tych, którzy nas będą zamęczać pytaniami czy już jedliśmy psa (od razu mogę powiedzieć, że NIE;). I postanowiliśmy (albo raczej ja postanowiłam i przekonałam do tego niecnego planu mojego cudownego Mężusia) iść na łatwiznę i wszystko jednorazowo załatwić przy pomocy tego bloga. Nie obiecujemy, że wpisy będą się pojawiać codziennie, bo po co tak często chodzić do kawiarenek, skoro ten wyjazd ma być także odpoczynkiem od komputerów. Ale na pewno kilka wpisów się pojawi ;)
Z informacji technicznych: do Wietnamu wylatujemy 13 sierpnia z Okęcia, a w Hanoi lądujemy 14 o wczesnej godzinie, czyli 9 :) Do Polski wracamy 12 września.
Dla tych, którzy nie znają wietnamskiego, a pewnie będzie Was dużo: tytuł bloga oznacza: Wietnam - z Północy na Południe. Taki banalny, ale ładniej brzmi po wietnamsku. Obiecuję, że wpisów jednak będę robić po polsku (co najwyżej z małymi wyjątkami, ale w końcu istnieje słownik wietnamsko - angielski on line, więc jak ktoś będzie chciał to sobie przetłumaczy :D).
Ponieważ do wyjazdu został jeszcze tydzień możliwe, że pojawią się tutaj informacje dotyczące przygotowań.
A teraz znikam do magisterki, bo jak jej nie napiszę przed wyjazdem, to będę nad nią w Wietnamie siedzieć, a nie nad wpisami ;)
Blog ma za zadanie spełnić oczekiwania tych wszystkich, którzy chcą dostawać maile z informacjami, co robimy w Wietnamie, tych, którzy chcą otrzymywać zdjęcia z wyprawy i tych, którzy nas będą zamęczać pytaniami czy już jedliśmy psa (od razu mogę powiedzieć, że NIE;). I postanowiliśmy (albo raczej ja postanowiłam i przekonałam do tego niecnego planu mojego cudownego Mężusia) iść na łatwiznę i wszystko jednorazowo załatwić przy pomocy tego bloga. Nie obiecujemy, że wpisy będą się pojawiać codziennie, bo po co tak często chodzić do kawiarenek, skoro ten wyjazd ma być także odpoczynkiem od komputerów. Ale na pewno kilka wpisów się pojawi ;)
Z informacji technicznych: do Wietnamu wylatujemy 13 sierpnia z Okęcia, a w Hanoi lądujemy 14 o wczesnej godzinie, czyli 9 :) Do Polski wracamy 12 września.
Dla tych, którzy nie znają wietnamskiego, a pewnie będzie Was dużo: tytuł bloga oznacza: Wietnam - z Północy na Południe. Taki banalny, ale ładniej brzmi po wietnamsku. Obiecuję, że wpisów jednak będę robić po polsku (co najwyżej z małymi wyjątkami, ale w końcu istnieje słownik wietnamsko - angielski on line, więc jak ktoś będzie chciał to sobie przetłumaczy :D).
Ponieważ do wyjazdu został jeszcze tydzień możliwe, że pojawią się tutaj informacje dotyczące przygotowań.
A teraz znikam do magisterki, bo jak jej nie napiszę przed wyjazdem, to będę nad nią w Wietnamie siedzieć, a nie nad wpisami ;)
Świetny pomysł z tym blogiem :) Przynajmniej potem będziecie mieć nietypową dodatkową pamiątkę :)
OdpowiedzUsuńW takim razie życzę powodzenia w kończeniu magisterki i już teraz udanego lotu :)
OdpowiedzUsuńTu Janek ! ale super sprawa, często będę tu zaglądać i zadawać właśnie takie głupie pytania :P
OdpowiedzUsuńZadawaj, Janek, będzie łatwiej pisać ;)
OdpowiedzUsuńHejka, a akieś fotki?? Fotki, fotki, fotki !! :)
OdpowiedzUsuń